O LIMERYKACH (2) – najważniejszy RYTM

Co ważniejsze w poezji – rym czy rytm? Rzecz jasna RYTM, o czym zaświadczają niezliczone udane wiersze z rymami niedokładnymi oraz to, że KAŻDE zakłócenie rytmu psuje wiersz nieodwołalnie. Czy rytmu można się nauczyć? Ma się go w głowie, jak talent do muzyki czy rysowania, ale przecież daje się rozwijać – dziecko, które najpierw słucha, potem słucha i powtarza, wreszcie samo czyta klasyków takich jak Krasicki, Tuwim czy Brzechwa, z pewnością wzmocni w sobie poczucie rytmu poezji. Dziecko, które zamiast tego ogląda kreskówki, niekoniecznie.

To przykład – piszemy limeryk o… Szamotułach, gdzie ostatnio byłem na zjeździe rodzinnym. Taka prywatna tradycja – zjazdy odbywamy w różnych miejscowościach i z każdej musi być łagodnie frywolny limeryk w tonacji poezji biesiadnej.

Rytm mamy w głowie – szukamy rymu do Szamotuł – nie muszą być dokładne: bon motu, kłopotu, przedmiotu, polotu, etc, etc. Akurat Szamotuły są łatwe, zatem do dzieła:

Bla, bla BLA, maturzystka z Szamotuł

bla, bla, BLA; bla, bla, BLAbla  kłopotów

[dwie krótkie – pisze się  na końcu]

bowiem w łóżku masz więcej polotu.

Linia ideowa nawiązuje do szacownej literackiej tradycji kontrastowania udawanej niewinności niektórych niby to naiwnych panienek z ich rozwiązłością w realu. Kto czytał Dziennik Tyrmanda, pamięta, że taką rolę pełniła w nim sympatyczna licealistka Bogna. Albo szlagier niegdysiejszej diwy Haliny Kunickiej o „panienkach z bardzo dobrych domów”. Zapewne nie jest to poetyckie odkrywanie Ameryki, ale na limeryk w sam raz.

Teraz następuje proces twórczy, który trudno zrelacjonować  w szczegółach, wymyślamy to, wymyślamy tamto, zmieniamy to, zmieniamy tamto et voila:

Radzi żak maturzystce z Szamotuł,

z którą korki miał z kilku przedmiotów:

Zawsze musisz zabierać,

na egzamin materac,

bo gdy leżysz, masz więcej polotu.

Alternatywna ostatnia linijka do wyboru: „Gdy się kładziesz, nabierasz polotu.” Nie jest to może ekstraklasa, jak tłumaczenie o geju z Krobi, ale ujdzie. Powtórzę tylko, że o ile rymy są tu częściowo niedokładne, rytm jest bez zarzutu. I tak należy trzymać.

Wiem, że zbliża się sesja, ale bez pracy domowej się nie obejdzie. Kolejny limeryk Edwarda Leara do przetłumaczenia. Tłumaczenia (lub raczej zapewne parafrazy) wpisujemy jako comments, jak poprzednio.

There was an old man of Dumbree,

Who taught little owls to drink tea;

For he said, ‚To eat mice,

Is not proper or nice’

That amiable man of Dumbree.

 

dr Henryk Krzyżanowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


4 + = trzynaście