Muzyka języka

Można odnieść wrażenie, cheap że językoznawcy na długi czas niemal zapomnieli o tym, cure że istnieje język mówiony ? że pierwotnym kontekstem użycia języka jest bezpośrednia interakcja, medicine i że znaczenie dla jej przebiegu ma nie tylko to, jakich słów użyje mówca i w jakie gramatyczne ramy je włoży, ale również to, jaką barwą głosu się posłuży, jaki będzie rytm mowy, jak będzie przebiegała jej melodia. Właśnie te cechy wypowiedzi są często niezbędne do budowania jej ram interpretacyjnych. Sygnalizują ironię, strach, mówią coś o stanie fizycznym mówcy. Nie sposób je pomijać w studiach nad komunikacją mówioną. To one tworzą ?muzykę języka? ? zjawisko fascynujące i godne uwagi z wielu przyczyn.

W rozwoju osobniczym ?muzyka w języku? pojawia się bardzo wcześnie. Dziecko styka się z nią jeszcze w łonie matki, całym ciałem odbierając wibrację jej głosu, niesioną przez wody płodowe, lecz również dźwięki otoczenia. Zanim wypowie pierwsze słowa, trafnie przypisuje znaczenie różnym brzmieniom głosu i różnym melodiom wypowiedzi, a nawet udaje mu się je imitować. Jakkolwiek doszukiwanie się analogii między rozwojem osobniczym i gatunkowym może prowadzić na manowce, jednak w tym przypadku nietrudno sobie wyobrazić, że zanim narodził się język w jego dzisiejszej formie, istniał system komunikacji, w którym znaczenie wyrażano śpiewem ? melodią wypowiedzi, jej rytmem, barwą głosu. Czy nasi ?prelingwalni? przodkowie śpiewali? Jeżeli przyjmiemy elastyczną definicję śpiewu, można to uznać za wysoce prawdopodobne. Ów pierwotny śpiew mógł ułatwiać wykonywanie wspólnych prac, pełnić rolę rytualną, ułatwiać poszukiwanie partnerów. Czy te funkcje są aż tak odległe od funkcji pełnionych przez język obecnie? Umiejętności wokalne to nadal całkiem skuteczny sposób przyciągnięcia uwagi wybranka czy wybranki serca?

Na pewnym etapie ewolucji komunikacji dźwiękowej między naszymi przodkami ukształtował się system jego ?arbitralnych? jednostek, które ? tysiące lat później ? zaczęli identyfikować i nazywać językoznawcy. Można przypuszczać, że był to proces stopniowego oddzielania tego w prozodii języka, co wchodziło w skład powstającego systemu językowego, od tego, co stanowiło idiosynkratyczny wyraz emocji i postaw naszych praprzodków. Różnicowała się zatem prozodia językowa, kategorialna, oraz prozodia para- lub pozajęzykowa, operująca na kontinuach (np. uczucie smutku nie ma kilku określonych poziomów ? można przyjąć, że jest ich nieskończenie wiele). I chociaż wielu fonetyków i fonologów zdaje się respektować ten podział, ustalenie, co w danej wypowiedzi jest efektem działania prozodii językowej, co zaś parajęzykowej, pozostaje niezwykle trudne. W jakim stopniu na to, że w danej wypowiedzi obserwujemy melodię wznoszącą wpłynął fakt, że jest ona pytaniem, a w jakim, że mówca był zdziwiony?

?Muzyczność? języka i cechy jego melodii  to zjawisko powszechnie dostrzegane nie tylko przez badaczy. Oto mamy języki, w których (rzekomo) łatwiej się śpiewa, języki mniej lub bardziej melodyjne, języki ?terkocące niczym karabin maszynowy?. Polski ? dla jednych zmora wokalisty, dla innych piękny w swoich szemrzących i szumiących dźwiękach.

W zakresie opisu melodii wypowiedzi, terminologia fonetyczna w znacznej mierze opiera się na muzycznej. Nic w tym zaskakującego. Warto jednak i tutaj zachować ostrożność w doszukiwaniu się podobieństw i analogii. Poniżej proponuję przyjrzeć się bliżej kwestiom rytmu i melodii w mowie,  w muzyce, i w łączącym je śpiewie. Spróbuję wskazać kilka cech wspólnych i różnic.

Nikogo nie zaskakuje widok osób podrygujących w takt muzyki, wystukujących rytm palcami, kiwających głową (aż po headbanging). Stosunkowo proste, powtarzane często przez całą melodię wzorce (podziały) rytmiczne są przewidywalne. Rytm w języku nie jest tak oczywisty ? na pewno trudno tutaj mówić o ?powtarzalności wzorców rytmicznych?, z którą mamy do czynienia w muzyce.  Oczywiście, wyjątkiem jest poezja. Jednak precyzyjna charakterystyka rytmu wypowiedzi spontanicznych jest nadal wyzwaniem dla fonetyków. Głowią się oni nie od dzisiaj nad sposobami uchwycenia w formalne ramy rytmu języka. Na tej drodze pojawiła się koncepcja klas rytmicznych: Języków, w których istnieje tendencja do utrzymania stałej odległości między akcentami oraz takich, w których dominuje tendencja do utrzymania stałej długości sylaby. Ością w gardle badaczom stanął język? polski, który okazał się leżeć gdzieś pomiędzy tymi  kategoriami.

Warto sobie zdać sprawę z tego, jak wielkie znaczenie ma rytm dla zrozumiałości wypowiedzi. Wypowiedzi skrajnie szybkie i powolne niewątpliwie stanowią wyzwanie dla odbiorcy. Ale jeszcze bardziej druzgocące okazuje się zachwianie proporcji między czasami trwania segmentów wypowiedzi (sylab, fonów) oraz anomalie akcentuacyjne. Można to osiągnąć albo metodą manipulacji na sygnale akustycznym, albo? nie będąc rodzimym mówcą danego języka.

Istnieją języki, w których czas trwania pewnych głosek ma podłoże fonologiczne: może różnicować znaczenie. Na przykład, brzmieniowo identyczny fon wymawiany krócej i dłużej okazuje się być realizacjami dwóch różnych fonemów. Tak, jak w polskim kontrast fonologiczny może się opierać, na przykład, na wymiarze dźwięczności (?dom? to nie to samo, co ?tom?, a ?bat? to nie to samo, co ?pat?), tak w pewnych językach, wcale nieodległych, o kontraście może zadecydować iloczas. W hindi prawie każda samogłoska występuje w dwóch wariantach: krótka i długa. Oczywiście, operujemy tu na skali relatywnej. Na przykład to, co ujdzie za realizację głoski długiej w mowie szybkiej, może się okazać realizacją głoski krótkiej w mowie wolnej. Proporcje muszą być jednak zachowane. Co na to wokalista? Przecież melodia może wymusić zmianę względnych iloczasów poszczególnych sylab, a nawet fonów wypowiedzi, prowadząc do zmiany znaczenia. Na szczęście jednak nie musi?

A muzyka instrumentalna? Tabla to stosunkowo prosty instrument perkusyjny, popularny szczególnie w Indiach.  Tabla tworzy szczególny pomost między mową a muzyką, gdyż jej dźwięki ?koduje się? określonymi sylabami i grze na niej towarzyszy często ?bol? (?mowa?). Oto mistrz tabli,  Pandit Swapan Chaudhuri, opowiada o instrumencie i jego dźwiękach jako języku:

https://www.youtube.com/watch?v=TmUzRDxqN9I

A tu mniej słów, więcej muzyki:

https://www.youtube.com/watch?v=wOUM8K0-Wkc

To już nie tabla ? ale muzyka, która chyba sprzyja refleksji nad rytmem w muzyce i w mowie:

https://www.youtube.com/watch?v=ROAnrWffEsM

W muzyce tradycyjnej, przynajmniej europejskiej, melodia porusza się po stopniach skali muzycznej, posiadających stosunkowo ściśle określone wysokości (częstotliwości). Punktem odniesienia jest tutaj często dźwięk A w oktawie czterokreślnej, którego częstotliwość  zwykle określa się na  440 Hz. W zależności od upodobań muzyka lub  innych uwarunkowań, instrument może być nastrojony nieco wyżej lub niżej, lecz wówczas na skali częstotliwości zmienia się wysokość wszystkich dźwięków. Co ciekawe, przyjęcie wspomnianej częstotliwości odniesienia jest kwestią dosyć kontrowersyjną (dawniej dominował prawdopodobnie strój o podstawie 432 Hz) i niektórzy tłumaczą tę zmianę teoriami spiskowymi! Ci z Czytelników, którzy orientują się choćby w rudymentach teorii muzyki, wiedzą, że mowa tu zaledwie o wierzchołku góry lodowej. Wszak strój równomiernie temperowany to również stosunkowo niedawny wynalazek, a i obecnie stosuje się inne stroje. Jednak nie zmienia to wspomnianego faktu, że dowolna melodia opiera się na zbiorze wstępnie ustalonych wysokości dźwięków.

Tak wygląda graficzna reprezentacja przebiegu melodii mowy (w tym przypadku pytania ? często kończącego się melodią wznoszącą):

melodia

A tu prosta melodia zagrana na flecie:

flet

(Takie wykresy można wykonać za pomocą programu Praat, www.praat.org.)

Głos ludzki to dźwięk złożony: miesza się w nim mnóstwo różnych prostych dźwięków oraz szumy, którym częstotliwości przypisać nie możemy.  W jaki sposób i na jakiej podstawie w obliczu tak złożonego i ?wieloznacznego? bodźca powstaje stosunkowo spójne i jednoznaczne wrażenie wysokości dźwięku? Jeżeli przyjrzeć się z bliska oscylogramowi, ilustrującemu zmiany amplitudy dźwięku w czasie, dostrzeżemy na nim pewne powtarzające się cykle:

Dzięki złożonym mechanizmom percepcji człowiek (i nie tylko człowiek, chociaż nie jest to zdolność typowa dla wszystkich stworzeń) potrafi określić wysokość dźwięku, opierając się zliczaniu ? nieświadomym, rzecz jasna ? takich złożonych cykli w jednostce czasu. Odpowiedź na to, jak słyszymy częstotliwość, wydaje się nadal niepełna, a z obecnym stanem badań możemy się zapoznać  dzięki lekturze prac z zakresu psychoakustyki (polecam teksty poznańskich psychoakustyków!).

Mierząc przeciętną wysokość głosu człowieka, zauważymy, że głos męski rzadko spada poniżej 90 Hz i rzadko przekracza 150 Hz, żeński rzadko spada poniżej 200 Hz, głosy dziecięce często zaś sięgają wysokości 300 Hz ? 400 Hz. Ale o tym, czy dany głos uznamy np. za męski lub żeński decydują również jego inne parametry. Każdy mówca operuje na swojej, relatywnej skali częstotliwości. To, co w mowie dziecka będzie tonem niskim, w mowie kobiety może mieścić się w zakresie tonów wysokich. Jednak dopiero w śpiewie głos osiąga pełnię swoich możliwości w tej domenie. Oto w jakich zakresach częstotliwości poruszają się zawodowi śpiewacy (uwaga ? istnieją również inne, nieco różniące się zakresami częstotliwościowymi zestawienia):

  • sopran B3 – D6 (246,942 ? 1174,66Hz)
  • mezzosopran: G3 – C6 (195,998 ? 1046,5Hz)
  • alt: E3 – Bb5 (164,814 ? 932,328Hz)
  • sopran chłopięcy: A3 – A5 (220 – 880Hz)
  • kontrtenor: G3 – F5 (195,998 ? 698,456Hz)
  • tenor: Bb2 – G5 (116,541 ? 783,991Hz)
  • baryton: G2 – A4 (97,998 – 440Hz)
  • bas: C2 – G4 (65,4064 ? 391,995Hz)

W Księdze Guinessa odnajdziemy informacje o rekordach wysokości głosu. Najniższy zarejestrowany ludzki głos sięgał 32 herców (C1), najwyższy zaś ponad 25kHz (G10). Takie możliwości wokalne są wynikiem niezwykłych wrodzonych zdolności lub wieloletniego treningu, a najczęściej zapewne powstają dzięki połączeniu tych dwóch czynników.

Mamy zatem muzykę, operującą na określonych, wyróżnionych częstotliwościach, i mowę, która swobodnie porusza się po kontinuum częstotliwości. Jeśli śpiew zmusza do poruszania się po stopniach skali muzycznej, to co się dzieje w przypadku śpiewu w językach tonalnych, w których funkcjonuje ton leksykalny lub gramatyczny? Czy nałożenie na wypowiedź wymyślonej przez kompozytora melodii nie pociągnie za sobą zmian znaczenia tekstu? Na szczęście taka sytuacja jest rzadkością. Kompozytorzy i wykonawcy mają i w tym przypadku szereg środków, by temu zapobiec.

A może ton jest? przereklamowany!? Wszak okazuje się, że Chińczyk cierpiący na amuzję może się jednak porozumiewać w tonalnym języku mandaryńskim. W przypadku innych języków (np. czirokeskiego) nawet sami rodzimi mówcy nie są pewni, gdzie ton jeszcze gra rolę, a gdzie już zanikł. Są w końcu języki, w których ton już zdążył zaniknąć (np. koreański). Czy zatem uznać tonalność za ?gen recesywny??

Kolejny wart uwagi składnik obecny w mowie, w śpiewie i w całej muzyce to barwa dźwięku. Jak wiadomo, aparat głosowy pozwala człowiekowi wydobywać zaskakujące bogactwo dźwięków  – jednak nie każdy dźwięk jesteśmy w stanie imitować. Barwa głosu może nieść wiele informacji o stanie mówcy, jego nastawieniu do tematu rozmowy lub

Posłuchajmy, jak operują barwą głosu muzycy:

https://www.youtube.com/watch?v=4boy-eXQBHg

Badania śpiewu i ?głosu śpiewającego? to osobny, niezwykle intrygujący obszar zainteresowań fonetyków. Warto odnotować, że rozliczne techniki śpiewu pozwalają wydobyć brzmienia rzadko lub całkowicie niespotykany w codziennej mowie.  Oto legendarny zespół Huun Hoor Tu:

https://www.youtube.com/watch?v=dyhs1EcPxis

Uwaga ? nikt tutaj nie gra w tle na flażolecie ani gwizdku! Odnosimy wrażenie, że wokalista śpiewa jednocześnie dwoma głosami. Można tak śpiewać nawet w? stepie szerokim:

https://www.youtube.com/watch?v=DY1pcEtHI_w

Śpiew biały, ?krzyczany?, typowy dla muzyki ludowej:

https://www.youtube.com/watch?v=72-sHJtAxJ4

https://www.youtube.com/watch?v=A1neYaEz6UE

Na koniec chyba najważniejsze. Słyszenie ? w tym percepcja mowy ? to proces, który wprawdzie jest inicjowany przez docierającą do ucha falę dźwiękową, lecz obejmuje szereg niezwykle skomplikowanych zjawisk o naturze ?zstępującej?. Należy mieć zatem świadomość, że to, co słyszymy, tylko po części opiera się na tym, co faktycznie zawiera sygnał dźwiękowy. W znacznej mierze jest jednak zdeterminowane tym, co dzieje się w samym mózgu. Dobitnym tego świadectwem są różnego rodzaju złudzenia słuchowe.

https://www.youtube.com/watch?v=kzo45hWXRWU

Zjawiska takie to nic niezwykłego w ?codziennej? percepcji mowy! Rzec można, że słyszymy to, co możemy i chcemy usłyszeć.

Konstatacja w rodzaju ?mowa i śpiew ? tak podobne i tak różne? byłaby chyba zbyt banalnym zakończeniem tego blogowego wpisu. Zagadnienia związków między mową i śpiewem, między językiem a muzyką, wiążą się z fundamentalnymi pytaniami o początki języka i mowy. Co więcej, wydają się łączyć z niemal równie istotnymi pytaniami o możliwości percepcyjne człowieka wobec języka i muzyki, oraz o to, jak kontakt z muzyką i z językiem wpływa na procesy percepcyjne.

Jeśli Czytelnika zaintrygowały zagadnienia o których tu piszę, jeżeli chce badań możliwości ludzkiego głosu jako instrumentu komunikacji ? w mowie i śpiewie ? zapraszam na mój wykład monograficzny. Inspirację do tego tekstu czerpałem między innymi z prac wymienionych poniżej ? bardzo zachęcam do ich lektury.

Maciej Karpiński

 

Kilka inspirujących tekstów:

Steven Mithen 2006. The Singing Neanderthals: The Origins of Music, Language, Mind and Body. Phoenix; New Ed edition.

Annirudh D. Patel 2010. Music, Language and the Brain. Oxford: OUP.

Oliver Sacks 2009. Muzykofilia. Opowieści o muzyce i mózgu. Poznań: Zysk i S-ka.

Downing A. Thomas 2006. Music and the Origins of Language: Theories from the French Enlightenment (New Perspectives in Music History and Criticism), Cambridge: CUP.

 

Materiały filmowe:

Jakie dźwięki wydobywał neandertalczyk?

https://www.youtube.com/watch?v=o589CAu73UM

Ilustracja wybranych skal muzycznych:

https://www.youtube.com/watch?v=W3I80ypC6d8

W charakterze nagrody dla cierpliwych: Nusrat Fateh Ali Khan:

https://www.youtube.com/watch?v=5dXER8elhy0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


dwa × 2 =