O LIMERYKACH (2) – najważniejszy RYTM

Co ważniejsze w poezji – rym czy rytm? Rzecz jasna RYTM, o czym zaświadczają niezliczone udane wiersze z rymami niedokładnymi oraz to, że KAŻDE zakłócenie rytmu psuje wiersz nieodwołalnie. Czy rytmu można się nauczyć? Ma się go w głowie, jak talent do muzyki czy rysowania, ale przecież daje się rozwijać – dziecko, które najpierw słucha, potem słucha i powtarza, wreszcie samo czyta klasyków takich jak Krasicki, Tuwim czy Brzechwa, z pewnością wzmocni w sobie poczucie rytmu poezji. Dziecko, które zamiast tego ogląda kreskówki, niekoniecznie.

To przykład – piszemy limeryk o… Szamotułach, gdzie ostatnio byłem na zjeździe rodzinnym. Taka prywatna tradycja – zjazdy odbywamy w różnych miejscowościach i z każdej musi być łagodnie frywolny limeryk w tonacji poezji biesiadnej.

Rytm mamy w głowie – szukamy rymu do Szamotuł – nie muszą być dokładne: bon motu, kłopotu, przedmiotu, polotu, etc, etc. Akurat Szamotuły są łatwe, zatem do dzieła:

Bla, bla BLA, maturzystka z Szamotuł

bla, bla, BLA; bla, bla, BLAbla  kłopotów

[dwie krótkie – pisze się  na końcu]

bowiem w łóżku masz więcej polotu. Continue reading